AzCardinals Polska

Polski serwis o charakterze blogu o drużynie futbolu amerykańskiego Arizona Cardinals. Informacje, ciekawostki, przemyślenia.

Wpisy

  • wtorek, 19 września 2017
    • Jest zwycięstwo, ale gra boli.

      Arizona Cardinals wygrali w Indianapolis z tamtejszymi Colts po dogrywce 16-13. Mecz wygrany i tyle dobrego można w zasadzie powiedzieć.

      Bogowie futbolu byli dzisiaj z Cardinals. W czwartej kwarcie przy 3-13 Cardinals grali 3rd&1. Palmer zgubił piłkę zaraz po snapie, ale szybko ją podniósł, OL zrobiła mu dziurę i zdobył kilka jardów i 1st down. Niedługo później posłał bombę na podwójne krycie do J.J. Nelsona - 45-jardowy TD catch. Defensywa Cardinals trzymała poziom. Dawson w następnym drive wyrównał, natomiast w ostatniej akcji meczu nie trafił z 42 jardów. Catanzaro został pogoniony za takie pudłą, Dawson mial to trafiać. Dogrywka, Colts wygrywają losowanie, ich QB Jacoby Brisset podaje do Tyranna Mathieu, INT i return 15-jardowy, przygotowały podstawę pod kolejny FG. Tym razem Dawson z 30 jardów trafił.

      Carson Palmer miał kilka niezłych podań, ale przy odrobinie pecha mógł rzucić jeszcze przynajmniej 2 INT. Rzucił też kilka podań do krytego przez dwóch obrońców Jarona Browna, nie były to rzuty do przechwycenia, ale też bardzo trudne do złapania. Zadania Palmerowi nie ułatwia linia ofensywna. Jared Veldheer zawodzi jako RT (trudno się dziwić, całe życie grał jako LT), Evan Boehm na RG kilka razy myślał, że jego zawodnik nic już nie zrobi i zamiast dalej go pilnować, szedł do pomocy innym, pozwalając na rush. Paradoksalnie najlepszymi OL w tym meczu byli rezerwowi John Wetzel i Alex Boone. Na Cowboys ma wrócić Iupati i szczerze, dla mnie nie jest to dobra wiadomość, chyba że Mike nagle znalazł formę.

      Gra biegowa przy tej OL też wygląda słabo. Jedyny pozytyw to postawa Chrisa Johnsona - 44 jardy w 11 próbach, prędzej czy później zastąpi Kerwynna Wiliamsa.

      DL bez Cambella nie istnieje. Owszem Josh Mauro zaliczył pierwszego w karierze sacka, ale presji ze środka nie było. Najwięcej zagrożenia (co nie znaczy, że dużo) dawali Corey Peters i Xavier Wiliams. OLB Marcus Golden i Chandler Jones byli więc skazani sami na siebie. Jones zaliczył 2 sacki (i forced fumble). Trochę presji wywarli, kilka razy zabrakło ułamków sekund do sacka.

      Secondary utrzymała mecz. Mimo początkowych problemów z kryciem TE Jacka Doyle'a zatrzymali Colts do 216 jardów górą w 37 podaniach.

      Na WR nie ma problemów, no może jeden Larry się starzeje, wydaje mi się, że kiedyś łapał takie podania jak ten fade przy 4th&goal w pierwszej połowie. Natomiast Jaron Brown jak na razie łapie co trzeba (i oby mu zdrowie dopisało), J.J. Nelson potwierdza, że końcówka poprzedniego sezonu w jego wykonaniu nie była przypadkiem. Jedynym problem tej grupy jest QB.

       

      Najbliższy mecz Cardinals grają u siebie z Cowboys w ramach Monday Night Football. Dallas wygrało na inaugurację z Giants 19-3 i dostało lanie od Broncos 17-42. Na pewno będzie to ciężki mecz, zresztą jak każdy w tym sezonie. Nie obiecuję zapowiedzi. Jestem na urlopie i odpoczywam - jakby ktoś zapomniał nie lubię pisać , nie piszać też odpoczywam ;)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      osinho
      Czas publikacji:
      wtorek, 19 września 2017 04:51
  • piątek, 15 września 2017
    • Jeden D.J. zdrowy

      Obecny tydzień Cardinals upłynął głównie pod wpływem informacji o kontuzjach i mniej lub bardziej zrozumiałych ruchów kadrowych. Po kolei.

       

      Kontuzja nadgarstka Davida Johnsona (w skrócie DJ) okazała się na tyle poważna, że zawodnik trafił na listę kontuzjowanych i przy odrobinie szczęścia wróci na Boże Narodzenie (taki prezent pod choinkę). W związku z tym Cardinals podpisali kontrakt z dwoma RB - Chrisem Johnsonem (tak CJ2K) zwolnionym przed sezonem oraz D.J. Fosterem (z Practice Squad Patriots; to jest ten jeden zdrowy D.J.). Podstawowym RB ma być Kerwynn Wiliams, 3rd backiem Andre Ellington, a w zależności od potrzeb na boisku będą się też pojawiać Johnson i Penny. Foster ma być z założenia returnerem, choć aktualnie wciąż jako podstawowy zawodnik do akcji powrotnych jest stawiany Kerwynn. Żeby zatrudnić jednego z RB Cardinals zwolnili OL Ulricka Johna (i wzięli go do Practice Squad).

      Kontuzji w meczu z Lions doznał także DJ Humphries jednak ma on opuścić maksymalnie 2 mecze, jego miejsce na LT zajmie John Wetzel. To nie koniec kontuzji w OL, w tym tygodniu z powodu kontuzji tricepsa nie trenował Mike Iupati, w niedzielę prawdopodobnie zagra Alex Boone.

      W tym tygodniu nie trenowali jeszcze także John Brown i Jermaine Gresham, w ograniczonym zakresie trenowali Deone Buccanon, Karlos Dansby, Troy Niklas i Robert Nkemdiche. Oficjalny status meczowy będzie znany dzisiaj w nocy, ale ponieważ wyjeżdżam na urlop nie będę miał czasu później pisać. Co ciekawe Palmer w tym tygodniu nie miał wolnego dnia weterana.

      Wracając do dziwnych ruchów kadrowych Cardinals - 8.09 zwolnili LB Philipa Wheelera i awansowali z Practice Squad LB Scooby'ego Wrighta. 11.09 zwolnili Wrighta i zatrudnili z powrotem Wheelera. Wright 13.09 wrócił do Practice Squad. O co chodzi nie wnikam. Poza tym 12.09. do PS dołączył OL Givens Price od 14.09 już go nie ma.

      Cardinals w niedzielę grają w Indianapolis przeciwko Colts. U rywali nie zagra Andrew Luck, co skłoniło mnie do postawienia w Fanstasy Survival na Cardinals.

      Liczę też na lepszy weekend w Fantasy Football, w poprzedniej kolejce do wygranej zabrakło 0,48 pkt. Wystawiony skład zgarnął niecałe 68pkt a na ławce był m.in. nasz kat Stafford z Marvinem Jonesem Jr, czy Chris Thompson (w sumie 48 pkt). 

      Urlop urlopem, ale podsumowanie meczu z Colts najpóźniej w poniedziałek się pojawi.

       

      P.S. (dopisane o 19:15) Cardinals po raz kolejny zwolnili Wheelera. Miejsce w składzie było potrzebne do zatrudnienia ex-Cardinals i ex-Browns TE Jimmy'ego Draya. Dzięki temu Cardinals mają w tej chwili dwóch zdrowych TE.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      osinho
      Czas publikacji:
      piątek, 15 września 2017 11:57
  • poniedziałek, 11 września 2017
    • Zaczyna się źle

      Nie tak wyobrażali sobie początek nowego sezonu kibice Arizona Cardinals. Drużyna z Phoenix przegrała na wyjeździe z Detroit Lions 23-35, a ich gra w ataku wyglądała źle.

      Jeżeli Carson Palmer znalazł jakieś źródło młodości to ono niestety cofnęło go do czasów przed Cardinals. Rozgrywający Cardinals grał znów jak w czasach Bengals czy Raiders. Dwa z trzech INT to były podania to przeciwnika, a nie do kolegów z drużyny. Podejmował złe decyzje, a koledzy też nie ułatwiali mu życia - Larry Fitzgerald upuścił przynajmniej dwa podania, pozostali receiverzy też mają na koncie kilka dropów, przy 17-21 John Brown pospieszył się z blokiem i zamiast 4th&1 na połowie Lions (40 jard) mieliśmy OPI i 3rd&18 na własnej połowie. Po genialnym TD Stafford do Golladay na 17-28 napisałem na twiterze, że Palmer zafunduje zaraz trzeci INT i będzie po meczu. Ellington tak niefortunnie łapał piłkę, że Miles Killebrew SS Lions zaliczył pick 6.

      Słaby występ zaliczył David Johnson, w 11 akcjach biegowych zdobył 23 jardy, złapał też 6 podań na 68 jardów, zaliczył 2 fumble, w tym jedno stracone w kluczowym momencie. Po tym fumble zszedł z boiska z kontuzją nadgarstka i już nie wrócił. Co do samej starty nastąpiła w trzeciej kwarcie przy stanie 17-9 dla Cardinals. Cardinals grając tragedię w ataku prowadzili do przerwy 10-9 (TD po 82-jardowym INT returnie Justina Bethela). Na początku drugiej połowy zatrzymali ofensywę Lions, sami zdobyli przyłożenie po 94-jardowym drivie (TD - Kerwynn Wiliams) i ponownie zatrzymali Lions. Pierwsza akcja po puncie to fumble i Lions odzyskali piłkę 10 jardów od endzone Cardinals, zdobyli TD i momentum, a Matthew Stafford po raz kolejny okazał się mistrzem czwartej kwarty.

      Jeśli szukać pozytywów tego meczu to jedynym jest postawa obrony przez trzy pierwsze kwarty. Pewne tacklowanie, powstrzymanie gry biegowej, niezła penetracja ze środka DL, presja na QB przeciwnika też była raczej widoczna choć tylko jeden sack. Solidny był Tyvon Branch i Antoine Bethea, spore możliwości pokazał debiutant Hasson Reddick. Niestety czwarta kwarta przyćmiła dobrą grę wcześnie. Pytanie na ile to była kwestia zmęczenia (ofensywa Lions przybywała na boisku 33min 20sek. podczas gdy Cardinals 26:40). Niemniej jeśli szukać gdzieć optymizmu to tylko tam.

      OL grała tak sobie - tackle dobrze (w trakcie meczu kontuzjowanego DJ Humphriesa zastąpił John Wetzel), środek źle (na Mike'a Iupati nie mogę już patrzeć).

      Co dalej?

      Cardinals w kolejną niedzielę znów grają na wschodzie, tym razem w Indianapolis. Czekają z niecierpliwością na raporty o stanie zdrowia Davida Johnsona i DJ Humphriesa (wywalić Iupati'ego i wrzucić na LG Wetzela). Cardinals powinni też zagonić Palmera do roboty, QB ma zawsze weteran day-off w trakcie tygodnia i moim zdaniem to mu wbrew pozorom wcale nie służy. Jeśli nie ma siły trenować to i grać będzie słabo. Daleki jestem od sadzania Palmera na ławkę, niemniej wczoraj zaprezentował poziom z meczu w Buffallo z poprzedniego sezonu. Samą defensywą nic Cardinals nie wygrają.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      osinho
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 11 września 2017 11:36
  • niedziela, 03 września 2017
    • Wygrani i przegrani preseaosn, czyli stan po cięciach kadrowych

      Cardinals podobnie jak reszta drużyn w lidze obcięli swoje składy do 53 zawodników. Nie zabrakło niespodzianek. Ponieważ większość składu można było przewidzieć, podsumowanie ma charakter podziału na wygranych i przegranych. Cardinals zostawili tylko 3 OLB, spodziewam się, że zatrudnią kogoś z odrzuconych przez inne zespoły i wtedy będą musieli kogoś z obecnego składu zwolnić.

       

      WYGRANI

      Blaine Gabbert QB - przychodził jak zawodnik "niewielkie ryzyko - możliwa duża wygrana" , co stało się faktem. Rozgrywający dość łatwo odnalazł się w swoim siódmym systemie ofensywnym w NFL, nie będzie co prawda backupem, ale fakt, że Cardinals zatrzymali 3 QB świadczy o tym, że widzą w nim możliwości dalszego rozwoju. Potwierdził to bodajże w piątek Bruce Arians mówiąc, że Gabbert może być jeszcze starterem w tej lidze. 

      Andre Ellington RB - miał zmienić pozycję na WR, nie wyszło. Wrócił na RB początkowo nie wyglądało to najlepiej. Ostatecznie zostaje w drużynie. Jeśli przypomni sobie debiutancki sezon, wygrana będzie jeszcze większa. Nie dostanie jednak dużo piłek.

      Daniel Muyner G/C - dwa razy w practice squad Chiefs, ma na koncie jeden mecz w karierze. Ciężko pracował i zbiera teraz efekty.

      Ulrick John T - dziewiąty OL, choć w razie ewentualnych zmian w kadrze chyba pierwszy do wywalenia. W zeszłym sezonie zagrał w 3 meczach i był nie miłosiernie ogrywany przez pass rusherów rywali.

      Olsen Pierre DT - w zeszłym sezonie ani razu nie był w aktywnym składzie, ciężko trenował i dostanie szansę pokazania swoich umiejętności.

      Josh Bynes ILB - przez ostatnie 2 lata jako starter zagrał 19 spotkań w Detroit, teraz z dobrej strony pokazał się zwłaszcza w preseason i zobaczy trochę snapów.

      Philip Wheeler ILB - weteran skorzystał na kontuzji i został piątym ILB w drużynie.

      Kareem Martin OLB - wobec kontuzji Jarvisa Jonesa zostaje trzecim OLB, niezły preseason. Czwarty sezon w lidze i Cardinals. Czas odpalić.

      Tyvon Branch SF - zgodził się na obniżkę pensji, żeby zostać w drużynie. W pełni zdrowy pokazał umiejętności w trakcie preseason, tym bardziej, że nie musiał grać na slocie. Prawdopodobnie starter na SS.

      Rudy Ford SF - duża szybkość, niezłe tacklowanie i rookie zostaje piątym SF kosztem Millera

      PRZEGRANI

      Chris Johnson RB - dwa fumble przeciwko Bears i mimo niezłęgo biegania wylatuje

      Dorian Johnson G - mówiło się, że wybrany w czwartej rundzie zawodnik może powalczyć o miejsce startera na RG, tymczasem po słabym campie i preseason może liczyć najwyżej na practice squad (a i to nie jest pewne)

      Cole Toner G/C - miał być rezerwowym C a zostaje na lodzie, choć practice squad jest prawdopodobny

      Ed Stinson DT - Cardinals po odejściu Cambella zatrzymali tylko 7 DL, on się nie załapał.

      Scooby Wright ILB - spodziewałem się, że załapie jako special teamer, tymczasem został tylko ewentualny practice squad

      Harlan Miller DB - niezła końcówka poprzedniego sezonu, ale nie znalazł wystarczającego uznania trenerów. Przypuszczam, że ktoś go nam podbierze, jeśli nie powinien wrócić jako zawodnik practice squad.

       

      Przegranymi można by uznać wszystkich, którzy nie załapali się do składu, ale większość nie miała większych szans.

      Za tydzień pierwszy mecz sezonu w Detroit. Póki co czekamy. Mówi się, że Cardinals są zainteresowani zwolnionym przez Panthers P Andy'm Lee. Przydałby się też czwarty OLB. Zobaczymy co się wydarzy.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      osinho
      Czas publikacji:
      niedziela, 03 września 2017 09:03
  • wtorek, 22 sierpnia 2017
    • Drew Stanton czy Blaine Gabbert

      Wśród kibiców Arizona Cardinals często pada pytanie, kto powinien być zmiennikiem Carsona Palmera, Drew Satnton czy Blaine Gabbert. Teoretycznie Gabbert ma lepsze statystyki kariery i zagrał więcej spotkań, z kolei Stanton miał okazję poznać system Bruce'a Ariansa jeszcze w Indianapolis Colts. Jakie jest moje zdanie? O tym będzie ten wpis.

       

      Na początek przedstawię sylwetki obu zawodników.

      Drew Stanton rocznik 1984, wybrany w drafcie 2007 przez Detroit Lions z numerem 43 (Lions oddali wybór nr 34 do Bills za #43 oraz #74). Tamten draft był bardzo ubogi w QB, z #1 został wybrany JaMarcus Russell (spędził w lidze bodajże 3 sezony), poza tym bardziej znanymi rozgrywającymi z tamtego draftu są Brady Quinn, John Beck, czyli wszyscy raczej wyśmiewani. Co ciekawe z tej ekipy tylko Stanton jest jeszcze w lidze (plus undrafted rookie Matt Moore, wtedy Cowboys, obecnie Dolphins). Jak widać skala talentu raczej żadna (trzeba też od razu dodać, że Lions po sezonie 0-16 nie wierzyli w Stantona, tak jak np. Cardinals'04 w J. McCowna, skoro wybrali z #1 w 2009 roku Matthew Stafforda). Jeśli chodzi o statystki to Drew Stanton w swojej karierze wystąpił w 33 meczach (12 w Detriot, 21 w Cardinals) z czego jako starter 13 (odpowiednie 4 i 9). 53% celnych podań, 14 TD, 19INT, passer rating 66,3. Warto jednak zwrócić uwagę, że Stanton jako starter Cardinals ma bilans 6-3 (tak wiem, defensywa była wtedy naprawdę mocna, jednak potrafił nie zepsuć). Choć z drugiej strony patrząc na jego ostatni start w 2016 roku przeciwko 49ers, to coś około 40% celnych podań (nie chce mi się szukać dokładnych statystyk) szacunku nie budzi. Owszem 2TD i zero strat, ale pamiętajmy prawie wszystko łapał wtedy Fitz (chyba 12 podań na 132 jardy - nie sprawdzałem), a na graniu na Fitza bilans 5-2 jako starter w 2011 roku wykręcił John "Mecz Bez Rzuconego INT Meczem Straconym" Skelton (czyli rozgrywający klasy Beck, Leinart itd). Największym atutem Stantona jest więc znajomość systemu, drugim mniejszym na pewno fakt, że jako backup raczej nie zawiódł.

      Blaine Gabbert rocznik 1989 wybrany z numerem #10 w drafcie 2011 roku przez Jacksonville Jaguars (Jags oddali do Redskins #16 i #43 , żeby móc wybierać z #10). Co ciekawe wielu analityków widziało wtedy Gabberta w Cardinals, na szczęście Cardinals #5 użyli na Patricka Petersona. Jeśli chodzi o QB z tamtego draftu to z #1 poszedł Cam Newton, poza tym w pierwszej rundzie wybrano jeszcze Jake'a Lockera i Christiana Pondera, w kolejnych poszli m.in. Andy Dalton, Colin Kaeprenick, Ryan Mallet, T.J. Yates i Tyrod Taylor. Towarzystwo na pewno lepsze niż miał Stanton. Statystyki Gabberta, podobnie nie powalają tak jak te Stantona, niemniej są ciut lepsze: 43 mecze, 40 jako starter, 56% celnych podań, 38TD, 37INT, passer rating 71,5. Pamiętać trzeba jednak, że Gabbert grał w słabych Jaguars i równie słabych 49ers, obie drużyny w tych okresach nie miały solidnej OL, a to znacząco utrudnia życie (co znaczy dobra OL dla młodego QB patrz Dak Prescott w Cowboys). Dodatkowo Gabbertowi życia nie ułatwiały ciągłe zmiany head coachów i koordynatorów ofensywy - Cardinals Ariansa będą dla niego siódmym systemem w siódmym sezonie w lidze! Takie zmiany też nie pozwalają na ustabilizowanie nawyków. Atutami Gabberta są na pewno wiek (może pograć nawet 10 sezonów), mobilność, silne ramię i ponoć inteligencja. Na minus na pewno trzeba zapisać oddanie pozycji startera w Jaguars 2013 Chadowi Henne.

      W preseason Gabbert jest stabilniejszy od Stantona. Gra na mniej więcej równym poziomie, Stanton po dobrym meczu z Raiders zaliczył co najwyżej przeciętny przeciwko Bears.

      Teraz najważniejsza sprawa, czyli Bruce Arians, człowiek uchodzący za jednego z najlepszych specjalistów od QB w całej lidze. Wychował Big Bena i Andrew Lucka oraz rozwinął Carsona Palmera (a może raczej wydobył wszystko co najlepsze). Drew Stanton trenuje pod okiem Ariansa od 2012 roku i skoro do tej pory nie błyszczy, to znaczy że będzie tylko backupem. Gabbert z takim specjalistą jeszcze nie pracował. Blaine ma w tej chwili 28 lat (czyli tyle ile Stanton, gdy trafił do Colts Ariansem w roli koordynatora ofensywy i mniej niż Palmer, gdy trafiał do Cardinals), czyli albo odpali na pustyni, albo już nigdzie.

      W kwestii kontraktów, Stanton zarobi w tym sezonie 4mln, jego ewentualne zwolnienie przyniesie 2mln oszczędności. Gabbert zarobi 615tys. a jego zwolnienie nie pociągnie za sobą żadnych dead money. Obaj po sezonie będą wolnymi agentami.

      Podsumowując - Stanton jest dłużej w drużynie, lepiej zna system, cieszy się zaufaniem trenera oraz Carsona Palmera. Pewnego poziomu jednak już nie przeskoczy. Gabbert jest natomiast zawodnikiem bardziej rozwojowym (o ile w wieku 28 lat można być jeszcze rozwojowym). Zostawiłbym na ten sezon obu, ale w przyszłym podpisałbym tylko Gabberta i pod kątem ewentualnego następstwa po Palmerze.

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      osinho
      Czas publikacji:
      wtorek, 22 sierpnia 2017 11:02